<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ludzie branży - Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</title>
	<atom:link href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/category/rynek-i-trendy/ludzie-branzy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fitnessbiznes.pl/category/rynek-i-trendy/ludzie-branzy/</link>
	<description>Portal B2B adresowany do kadry zarządzającej oraz do właścicieli klubów fitness, hoteli ze strefą wellness &#38; spa, do deweloperów, a także inwestorów.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 May 2023 16:26:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.2</generator>

<image>
	<url>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/05/asassasaasda.jpg</url>
	<title>Ludzie branży - Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</title>
	<link>https://fitnessbiznes.pl/category/rynek-i-trendy/ludzie-branzy/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Adam Śliwiński: Temperatura w klubie fitness a wskazania na barometrze</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-temperatura-w-klubie-fitness-a-wskazania-na-barometrze/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-temperatura-w-klubie-fitness-a-wskazania-na-barometrze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 May 2023 22:24:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Badania i analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Śliwiński]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Eurobarometr 525]]></category>
		<category><![CDATA[Total Fitness]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=19480</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ach, jak dobrze prowadzi się działalność klubów fitness w wielkomiejskiej bańce. Wiem o tym z autopsji. Żywiąc się samymi danymi sieci klubów Total Fitness z ubiegłego wysokiego sezonu, mógłbym na długo pozostać w doskonałym samopoczuciu. Doświadczenie podpowiada mi jednak, że nie warto zbyt długo trwać w przewlekłym samozadowoleniu &#8211; pisze w kolejnym felietonie Adam Śliwiński.  [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-temperatura-w-klubie-fitness-a-wskazania-na-barometrze/">Adam Śliwiński: Temperatura w klubie fitness a wskazania na barometrze</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, jak dobrze prowadzi się działalność klubów fitness w wielkomiejskiej bańce. Wiem o tym z autopsji. Żywiąc się samymi danymi sieci klubów Total Fitness z ubiegłego wysokiego sezonu, mógłbym na długo pozostać w doskonałym samopoczuciu. Doświadczenie podpowiada mi jednak, że nie warto zbyt długo trwać w przewlekłym samozadowoleniu &#8211; <a href="https://fitnessbiznes.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/">pisze w kolejnym felietonie Adam Śliwiński. </a></p>
<p>Dlatego odłożę na bok owe rekordowe tabelki i wykresy. Obrazują one bowiem zupełnie nie reprezentatywny, bo szalenie aktywny i intensywnie ćwiczący, ale mimo wszystko niewielki wycinek znacznie większej i bardziej różnorodnej populacji. Zwłaszcza pod względem „lajfstajlowym”. Popatrzmy zatem szerzej.</p>
<p>Eurobarometr 525* – na podstawie danych z kwietnia i maja 2022 roku – kreśli złożony i po części ponury obraz naszego skądinąd pięknego kraju. Zawarte w raporcie dane prowadzą mnie do następującego uogólnienia. My Polacy – o ile nie pozostajemy w bezruchu, co dla wielu z nas niestety nadal stanowi wygodny wybór – raczej skłaniamy się do aktywności fizycznych innych niż ćwiczenia i uprawianie sportu. Zwłaszcza takich o umiarkowanym choć o (dość) regularnym charakterze. Przy czym nasza aktywność (co do zasady) nie trwa dłużej niż jedną godzinę i odbywa się, wedle naszych deklaracji, przede wszystkim w plenerze, w domu lub w drodze. Ale po kolei.</p>
<h3>Spośród tysiąca respondentów badanych w Polsce w wieku powyżej lat 15, jedynie 23% deklaruje, iż ćwiczy lub uprawia sport przynajmniej jeden raz w tygodniu – czyli (dość) regularnie.</h3>
<p>Jest to niestety równoznaczne ze spadkiem o 5 punktów procentowych (pp) wobec analogicznego badania z 2017 roku. Tym samym brakuje nam w tej chwili aż 15 pp do średniej wartości dla 27 krajów UE (38%). Przy czym mniejsze lub większe negatywne odchylenie od średniej unijnej występuje we wszystkich grupach demograficznych z wyjątkiem mężczyzn w wieku 15-24 lat. A od krajów Skandynawii i Beneluksu dzieli nas już przepaść. W takiej Finlandii na przykład ćwiczy lub uprawia sport aż 71% badanych osób i to nie rzadziej niż jeden raz w tygodniu.</p>
<h3>Z niedowierzaniem odnotowałem, że na całkowitą rezygnację z ćwiczeń i uprawiania sportu zdecydowało się o 9 pp więcej badanych w Polsce respondentów niż jeszcze pięć lat wcześniej (65% w 2022 roku wobec 56% w 2017 roku). Takiego dołującego zjazdu nie dokonał nikt inny.</h3>
<p>Na przeciwległym, bo aktywnym biegunie – choć wcale nie w czołówce – odnajdziemy Czechy i Chorwację. W obu wydawałoby się że kulturowo bliskich nam krajach na przestrzeni ostatnich lat udział osób, które nie trenują w ogóle, spadł w tamtejszych populacjach aż o 15 pp.</p>
<p>Jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, pozostajemy daleko za średnią unijną także w przypadku (dość) regularnego – nie rzadziej jednak niż jeden raz w tygodniu – podejmowania innych aktywności fizycznych. Do nich autorzy Eurobarometru 525 zaliczają m.in. przejazd rowerem z miejsca na miejsce np. z domu na uczelnię lub do miejsca pracy, taniec towarzyski czy też zajęcia w ogrodzie. Poprzeczka nie wisi szczególnie wysoko. A mimo to jedynie 39% wszystkich respondentów z Polski zalicza siebie do tej grupy. Znowu, do średniej unijnej brakuje nam sporo, bo aż 11 pp.</p>
<p>Na dużą próbę zachowania spokoju wystawiłem sam siebie gdy doczytałem, że nawet ze zwykłym chodzeniem jest nam zupełnie nie po drodze. O ile spacer (chociażby z psem) lub dziarski marsz trwają dłużej niż 10 minut. W tej podstawowej dyscyplinie jesteśmy na samym końcu unijnej stawki.</p>
<p>Przyjrzałem się także miejscom podejmowania jakiejkolwiek aktywności fizycznej przez wszystkie te osoby, które tak deklarują, bez różnicy na to jak często to robią. Nawet jeżeli jest to pojedynczy zryw w całym długim miesiącu. Sam raport nie określa, w podziale na kraje, jak liczna jest to grupa. W całej UE jest to siedmiu na dziesięciu respondentów. Nie mniej jednak z surowych danych dla Polski wynika, że jest to w naszym przypadku niewiele powyżej połowy wszystkich badanych respondentów. Mogli oni wskazać więcej niż jedno takie miejsce.</p>
<p>Z udzielonych odpowiedzi dowiadujemy się, że 46% mniej lub bardziej aktywnych osób wybiera park (w domyśle najszerzej pojęty plener), 42% oddaje się aktywności fizycznej w domu, zaś 28% czyni tak w drodze, przemieszczając się w celach transportowych z miejsca na miejsce. Mamy tutaj do czynienia ze sporymi zmianami w porównaniu z badaniem z 2017 roku – odpowiednio o 4, 6 i 7 pp, i to w górę. Są to wskazania albo na poziomie średniej unijnej (park/plener) albo znacznie powyżej (dom, w drodze).</p>
<p>W jednym miejscu przybywa, w innym ubywa. Oto banalne preludium do najbardziej rozczarowujących wskazań na Eurobarometrze. Kontrastują one zwłaszcza z tym co napisałem na wstępie.</p>
<h3>Jedynie 7% z grupy mniej lub bardziej aktywnych mieszkańców Polski wskazuje klub fitness jako jedno z miejsc uprawiania przez siebie aktywności fizycznej. Jest to spadek o 4 pp wobec badania z 2017 roku podczas gdy średnia unijna spadła w tym samym okresie jedynie o 2 pp do wciąż względnie wysokich 13%.</h3>
<p>Mniej więcej tyle samo osób (odpowiednio 9% i 7%) udaje się do klubu sportowego (karate, siatkówka, piłka nożna, itp.) lub do ośrodka sportu i rekreacji (basen, bieżnia, kort tenisowy, itp.). W pierwszym przypadku jest to powtórka wyniku z 2017 roku. Natomiast w drugim przypadku mamy na przestrzeni pięciu lat spory spadek, bo aż o 6 pp.</p>
<p>Z wszystkich osób, które podejmują jakąkolwiek aktywność fizyczną w naszym kraju, i to niezależnie od tego gdzie jest ona wykonywana, większość poświęca na to każdorazowo nie więcej niż jedną godzinę. Warto zaznaczyć, że owa większość to 53% w przypadku aktywności o intensywnym wysiłku (trening siłowy, trening wytrzymałościowy, itp.) oraz 67% w przypadku aktywności o umiarkowanym wysiłku (jazda na rolkach lub rowerze, gry i zabawy, koszenie trawy, itp.).</p>
<p>Należy także zauważyć, że jeszcze w 2017 roku udział osób, które przeznaczają na aktywność fizyczną nie więcej niż jedną godzinę w dniu kiedy tak czynią, odpowiadał średniej unijnej. Ale już badanie z 2022 roku pokazuje, że zaszły spory zmiany. Coraz mniej czasu przeznaczamy na aktywność fizyczną gdy się już do tego zabierzemy. Po prostu śpieszy się nam bardziej niż statystycznemu mieszkańcowi UE.</p>
<p>Eurobarometr 525 jest znacznie obszerniejszy. Ale nawet po częściowej lekturze owego raportu da się usłyszeć doniosły rozdźwięk. Jak to możliwe, że nie tylko operatorzy klubów fitness – w tym ja, do niedawna – ale chyba wszyscy wokół, jakkolwiek by nie byli związani z branżą fitness, fetują i ogłaszają rekordy wszechczasów, gdy z publikowanych liczb wynika, iż potencjał rynkowy, w tak zwanym międzyczasie, dotkliwie się skurczył?</p>
<p>Sam nie wiem czy jest to objaw bardziej technicznego czy raczej socjologicznego zjawiska. Może wskazania naszych krajowych termometrów mają się nijak do wskazań na europejskim barometrze? Albo po prostu nie wypada inaczej?</p>
<p>* <a href="https://europa.eu/eurobarometer/surveys/detail/2668">https://europa.eu/eurobarometer/surveys/detail/2668</a></p>
<p><em>Fot. Geert Pieters/ Unsplash</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-temperatura-w-klubie-fitness-a-wskazania-na-barometrze/">Adam Śliwiński: Temperatura w klubie fitness a wskazania na barometrze</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-temperatura-w-klubie-fitness-a-wskazania-na-barometrze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dyrektor marketingu CityFit z nagrodą i wyróżnieniem</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/dyrektor-marketingu-cityfit-z-nagroda-i-wyroznieniem/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/dyrektor-marketingu-cityfit-z-nagroda-i-wyroznieniem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 May 2023 13:02:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[City Fit]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Kulczycka]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[nagrody]]></category>
		<category><![CDATA[omnichannel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=19422</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dyrektor marketingu sieci klubów fitness CityFit, Małgorzata Kulczycka, znalazła się w prestiżowym gronie laureatów konkursu CMO Awards 2023. Szefowa działu marketingu zwyciężyła w kategorii Commerce Master. Wyróżnienie zaś otrzymała w kategorii Omnichannel Leader. Projekty marki CityFit znalazły się obok takich marek, jak m. in. DELL, ING Bank Śląski, BLIK, Henkel czy FlixBus. Ceremonia rozdania nagród [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/dyrektor-marketingu-cityfit-z-nagroda-i-wyroznieniem/">Dyrektor marketingu CityFit z nagrodą i wyróżnieniem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dyrektor marketingu sieci klubów fitness CityFit, Małgorzata Kulczycka, znalazła się w prestiżowym gronie laureatów konkursu CMO Awards 2023. Szefowa działu marketingu zwyciężyła w kategorii Commerce Master. Wyróżnienie zaś otrzymała w kategorii Omnichannel Leader. Projekty marki CityFit znalazły się obok takich marek, jak m. in. DELL, ING Bank Śląski, BLIK, Henkel czy FlixBus.</p>
<p>Ceremonia rozdania nagród CMO Awards odbyła się pod koniec kwietnia w warszawskim Muzeum Woli. Dyrektor marketingu CityFit, Małgorzata Kulczycka, zdobyła dwie statuetki – zwycięstwo w kategorii Commerce Master i wyróżnienie w kategorii Omnichannel Leader.</p>
<h2>Wyróżnione projekty CityFit dotyczyły komunikacji z najmłodszymi klientami sieci oraz wprowadzenia nowych funkcjonalności marketingowo-sprzedażowych.</h2>
<p>W kategorii Commerce Master pierwszą nagrodę zdobył projekt polegający na opracowaniu nowej ścieżki zakupu klienta CityFit. Wprowadzał on także nowe funkcjonalności marketingowo-sprzedażowe na stronie internetowej sieci klubów fitness. Przełożyło się to na wzrost konwersji zakupowej.</p>
<p>Z kolei wyróżnienie w kategorii Omnichannel Leader przyznane zostało za wypracowanie całościowego podejścia do ścieżki najmłodszych klientów CityFit w wieku 15-19 lat.&nbsp; Działania sieci były prowadzone zarówno „w terenie”, czyli w szkołach i klubach sportowych, jak i w sferze digital. Skupiały się na kreowaniu zdrowych nawyków dotyczących aktywności fizycznej i ogólnej socjalizacji nastolatków.</p>
<p><a href="https://cityfit.pl/siemanko/">Zobacz CityFit „Siemanko”</a></p>
<h3>&#8211; Jestem dumna, że realizowane przez marketing CityFit projekty zyskały uznanie w oczach kolegów po fachu. Ogromną przyjemnością była dla mnie już sama możliwość uczestniczenia w tym projekcie i lektura przesłanych zgłoszeń. To niesamowite, jak wiele projektów marketingowych zostało zrealizowanych przez polskich marketerów, jak są one różne i dobre. Myślę, że to właśnie jest największa wartość tego konkursu – wymiana doświadczeń, inspiracja i mnóstwo ciekawych insightów z różnych branż</h3>
<p>&#8211; powiedziała <strong>dyrektor marketingu CityFit, Małgorzata Kulczycka.</strong></p>
<p>Nagrody CMO Awards by Shortlist to prestiżowe nagrody w branży marketingowej. Otrzymują je szefowie działów marketingowych za projekty, które wyróżniły się innowacyjnym podejściem oraz przyczyniły się do rozwoju branży marketingowej w Polsce. Wyróżnienia przyznają sami marketerzy, co nadaje konkursowi eksperckiego sznytu.</p>
<p>Jest to cykliczna, coroczna nagroda. W jej ramach CMO-si, top managerowie marketingu, reklamodawcy wyróżniają ze swojego grona koleżanki/kolegów marketerów, którzy wdrożyli lub zainicjowali najlepsze projekty transformacyjne, wzmacniające rolę marketingu jako kontrybutora wzrostu biznesu.</p>
<p><em>Źródło: materiały prasowe</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/dyrektor-marketingu-cityfit-z-nagroda-i-wyroznieniem/">Dyrektor marketingu CityFit z nagrodą i wyróżnieniem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/dyrektor-marketingu-cityfit-z-nagroda-i-wyroznieniem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Adam Śliwiński: Anomalie i manipulacje</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 May 2023 07:46:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Śliwiński]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[piszą dla nas]]></category>
		<category><![CDATA[Total Fitness]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=19359</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy z nas przetwarza duże ilości danych. I jeżeli nawet o naszych fitness-biznesach wiemy już całkiem sporo, to o naszym bezpośrednim otoczeniu rynkowym – jako branża – wiemy wciąż zaskakująco niewiele &#8211; pisze w swoim pierwszym felietonie dla fitnessbiznes.pl Adam Śliwiński. Post hoc ergo propter hoc?* Dane empiryczne, o ile mamy do nich dostęp, możemy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/">Adam Śliwiński: Anomalie i manipulacje</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy z nas przetwarza duże ilości danych. I jeżeli nawet o naszych fitness-biznesach wiemy już całkiem sporo, to o naszym bezpośrednim otoczeniu rynkowym – jako branża – wiemy wciąż zaskakująco niewiele &#8211; pisze w swoim pierwszym felietonie dla fitnessbiznes.pl <strong>Adam Śliwiński</strong>.</p>
<h2>Post hoc ergo propter hoc?*</h2>
<p>Dane empiryczne, o ile mamy do nich dostęp, możemy poddać najpierw analizie a następnie interpretacji. I to na różne sposoby, odkrywając przeróżne prawidłowości, wpadając przy tym także w liczne pułapki natury metodycznej i kognitywnej oraz dochodząc nieraz do sprzecznych ze sobą wniosków. Ale mimo tego zawsze będziemy o krok lub dwa bliżej zrozumienia ulotnej rzeczywistości.</p>
<p>Jest także miejsce na odmienne podejście. Dostępne dane możemy zawsze zupełnie zignorować i odłożyć do szuflady z napisem &#8220;anomalie i manipulacje&#8221;. Zwłaszcza, gdy nie idą one w parze z naszymi przekonaniami. I nie jest to wcale jakaś niszowa, nieoświecona praktyka.</p>
<p>Nie mając żadnych liczb o nurtującym nas zagadnieniu, co też się przecież zdarza, możemy sobie jedynie pospekulować, usiłując przekonać najpierw siebie, a następnie innych do swoich intuicyjnych i – wprost rzecz ujmując – całkowicie nieuzasadnionych domysłów opartych na przypuszczeniach. Warto jednak zauważyć, że intuicji i spekulacji nie sposób odmówić wewnętrznej spójności, a od czasu do czasu (o dziwo) niezłej trafności co do wyjaśnianych lub przewidywanych przez nie zjawisk – wszak jest to wówczas wynik czysto przypadkowy.</p>
<p>Każdy z nas przetwarza duże ilości danych. I jeżeli nawet o naszych fitness-biznesach wiemy już całkiem sporo, to o naszym bezpośrednim otoczeniu rynkowym – jako branża – wiemy wciąż zaskakująco niewiele. A owe otoczenie to znacznie szerszy kadr o większej rozdzielczości niż to, co były i są w stanie uchwycić coroczne raporty firmy konsultingowej Deloitte, bieżące działania Polskiej Federacji Fitness oraz doraźne prezentacje i dyskusje prowadzone podczas coraz to rzadziej organizowanych wydarzeń branżowych.</p>
<p>Ten mało satysfakcjonujący stan rzeczy pobudza naszą intuicję i prowadzi do spekulacji na temat tego, jak wygląda branża fitness, co się na nią składa, jak i wskutek czego się zmienia. Albo co decyduje o tym, w jaki sposób, jak często i gdzie swój wolny czas spędzają osoby z różnych grup demograficznych – ci bardziej aktywni, i ci mniej. Oraz dlaczego dzieje się to wszystko zupełnie nie po myśli ekspertów.</p>
<h3>Brak danych to próżnia, którą swobodnie wypełniamy zbiorem luźnych obserwacji, anegdot, plotek, szumem informacyjnym, może nawet jakimś podręcznikowym dogmatem czy też ezoteryką, a także, najzwyczajniej w świecie własnym interesem gospodarczym.</h3>
<p>Na podstawie takiej mieszanki spekulujemy sobie do woli i – w tym miejscu wyróżnię jedynie dwie skrajności z tego samego bieguna – doszukujemy się zależności przyczynowo-skutkowej w zwykłym następstwie dwóch zdarzeń w czasie. Albo kręcimy się w kółko wyprowadzając wniosek w oparciu o wątpliwą przesłankę by następnie uzasadnić ową przesłankę powołując się na wyprowadzony na jej podstawie wniosek.</p>
<p>Na szczęście branża fitness dojrzewa i podlega profesjonalizacji (w przyszłości może nawet i lepszej samoorganizacji?). Po części w wyniku jej konsolidacji, po części za sprawą transferu doświadczonych zawodniczek i zawodników z innych branż. Po części wskutek upływu czasu. Po zakończeniu misji o kryptonimie Total Fitness i siedząc sobie teraz z dala od jakiegokolwiek steru, mam ten komfort, by się temu zjawisku poprzyglądać nieco uważniej, zupełnie bez uprzedzeń wynikających z przynależności plemiennej – choć niekoniecznie bezczynnie.</p>
<p>Oto jedna z moich wypoczynkowych aktywności. Zamierzam od czasu do czasu, może nawet z jakąś odczuwalną regularnością, umieszczać swoje felietony na stronie fitnessbiznes.pl (co i dzisiaj premierowo czynię), i to – uwaga groźba, ale na szczęście niekaralna – z właściwym dla siebie epistemologicznym zacięciem. Po co? Rzadziej będę was w najbliższych miesiącach widywał. To sobie chociaż popiszę, a wy poczytacie, jeżeli zechcecie. Podzielę się z wami – w ten nowy dla mnie sposób – swoim punktem widzenia, zwykle sceptycznym choć zawsze empirycznym.</p>
<p>Będę korzystał z licznych (choć nie zawsze przepastnych) zasobów danych, które znajdują się z dala od rodzimej branży fitness, a których znaczenia w całym tym codziennym pośpiechu nie zawsze dostrzegamy. Może nawet znajdziemy okazję, by się ze sobą konstruktywnie pospierać co do interpretacji tych danych? Ale nic na siłę. Zawsze można przecież otworzyć szufladę z napisem &#8220;anomalie i manipulacje&#8221; i wypełnić ją po brzegi.</p>
<h2>O Adamie Śliwińskim</h2>
<p>Od ponad 10 lat w branży fitness. Najpewniej w tej branży pozostanie. Obecnie odpoczywa. I kto wie, na jakie pomysły w przyszłości się porwie. Przedstawiciel zdroworozsądkowego nonkonformizmu. Pogromca dogmatów. Pragmatyk.</p>
<p>*<em>Post hoc ergo propter hoc? [tłum. Po, a więc&nbsp; tego powodu] &#8211; błąd w rozumowaniu, który polega na przekonaniu co do związku przyczynowego między dwoma zdarzeniami jedynie na podstawie faktu, że nastąpiły one po sobie. [Źródło: Encyklopedia PWN]</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/">Adam Śliwiński: Anomalie i manipulacje</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/adam-sliwinski-anomalie-i-manipulacje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marta Gorąca: przed branżą fitness pojawiły się nowe możliwości</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/marta-goraca-przed-branza-fitness-pojawily-sie-nowe-mozliwosci/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/marta-goraca-przed-branza-fitness-pojawily-sie-nowe-mozliwosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2020 09:02:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Rynek i trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Studia treningowe]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=10867</guid>

					<description><![CDATA[<p>O zmienionym przez lockdown środowisku treningowym, o treningach online i powrotach klientów rozmawiamy z właścicielką studia treningowego Marta Gorąca Atelier. W czym specjalizuje się, czym wyróżnia na rynku Marta Gorąca Atelier? Marta Gorąca: &#8211; Głównym założeniem Atelier było to, by w komfortowej i intymnej atmosferze skupić ludzi, którzy kochają lub chcą pokochać aktywność fizyczną. To [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/marta-goraca-przed-branza-fitness-pojawily-sie-nowe-mozliwosci/">Marta Gorąca: przed branżą fitness pojawiły się nowe możliwości</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O zmienionym przez lockdown środowisku treningowym, o treningach online i powrotach klientów rozmawiamy z właścicielką studia treningowego Marta Gorąca Atelier.</h3>
<p><strong>W czym specjalizuje się, czym wyróżnia na rynku Marta Gorąca Atelier?<br />
</strong><br />
<strong>Marta Gorąca:</strong> &#8211; Głównym założeniem Atelier było to, by w komfortowej i intymnej atmosferze skupić ludzi, którzy kochają lub chcą pokochać aktywność fizyczną. To co nas wyróżnia to podejście do podopiecznych. Staramy się, by każda osoba była zaopiekowana w 100%. Ćwiczymy w małych grupach, w których każdy – bez względu na poziom zaawansowania – czuje, że podczas zajęć wykorzystujemy cały jego potencja. Nasi trenerzy w trakcie ćwiczeń poświęcają czas każdemu uczestnikowi, na przykład poprawiając jego technikę. Staramy się, by treningi personalne oraz grupowe uzupełniały się. Takie podejście daje naszym klientom poczucie kompleksowości naszych usług. W Atelier stawiamy na budowanie relacji z podopiecznymi. To one powodują, że klienci do nas wracają i chętnie uczestniczą w życiu Atelier. Prowadzimy autorskie zajęcia takie, jak FUNCTIONAL CLASS czy BODY MENTAL. Nasi podopieczni mogą także skorzystać z unikatowych Programów Metamorfoz, które są organizowane cyklicznie.</p>
<p><strong>Jak okres pandemii zmienił funkcjonowanie studia? Jak zmieniła się oferta studia?</strong></p>
<p>&#8211; Bardzo szybko zareagowaliśmy na nałożone obostrzenia. Oczywiste było wdrożenie treningów online oraz umożliwienie jak najbardziej bezpośredniego kontaktu z podopiecznymi. Szybko uruchomiliśmy platformę, na której klienci mogli (i cały czas mogą) korzystać z treningów, które regularnie są tam publikowane. Dzięki temu, nasi podopieczni dopasowują ćwiczenia do siebie. Oczywiście w trakcie pandemii klienci Atelier otrzymywali wsparcie okołotrenigowe w postaci rozpisanych diet, ciągłego kontaktu telefonicznego oraz e-mailowego. Dla nas jako zespołu był to także czas próby, jednak okazało się, że możemy na siebie liczyć. Upewniliśmy się, że w grupie mamy siłę i nawzajem się motywowaliśmy. Czas pandemii pokazał nam też, jakie zajęcia cieszą się większą, a jakie mniejszą popularnością. To pozwoliło na takie przeorganizowanie Atelier, by móc dalej prowadzić wysokiej jakości zajęcia online. Po lockdownie w naszej ofercie pozostały treningi online, ponieważ przygodę z Atelier rozpoczęły także osoby, które nie mogą uczestniczyć w nich osobiście. Dzięki temu z naszą energią docieramy bardzo szeroko.</p>
<p><strong>Czy treningi online zostały dobrze przyjęte przez klientów? Czy dzięki ofercie online udało się pozyskać nowych klientów?</strong></p>
<p>&#8211; Tak, nawet bardzo. Poprzez wprowadzenie działań online, udało nam się zbudować silną i bardzo pozytywną relację. Oprócz treningów razem z zespołem urządzałam pogawędki na Facebooku i Instagramie. Zorganizowałam dedykowane wyzwania z nagrodami by cały czas motywować innych do działania. Stworzyłam grupę, w której motywowaliśmy się nawzajem. Pozytywnej energii było mnóstwo. Pokazywaliśmy, że podczas pandemii można żyć aktywnie. Do moich łódzkich podopiecznych dołączyły osoby z całej Polski, co poczytuję sobie za wielki sukces. Dzięki działaniom online udało nam się dotrzeć do nowych odbiorców. Co ważne, po zniesieniu obostrzeń zostali z nami. Wciąż widzę nowe osoby wśród trenujących online. Są to między innymi młode mamy, które nie mogą pozwolić sobie na uczestnictwo w standardowo prowadzonych zajęciach. Wielu nowych podopiecznych to osoby, które chcą rozpocząć swoją przygodę z aktywnością fizyczna, ale np. nie czują się na siłach, by ćwiczyć z innymi. Trening online pozwala im na swobodne zapoznanie się ze swoim ciałem, sprawdzenie jego sprawności w domowych zaciszu.</p>
<p><strong>Czy po 6 czerwca klienci wrócili do studia?<br />
</strong><br />
&#8211; Wróciliśmy do Atelier 8 czerwca, w poniedziałek. Wszyscy byliśmy spragnieni bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Dlatego też miejsca na zajęcia czy treningi personalne zapełniły się bardzo szybko i to na długie tygodnie do przodu.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone  wp-image-10874" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2-300x197.jpg" alt="" width="437" height="287" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2-300x197.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2-600x395.jpg 600w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2-768x505.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2-741x486.jpg 741w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/07/Marta_G_studio_2.jpg 862w" sizes="(max-width: 437px) 100vw, 437px" /></p>
<p><strong>Jak zmieniły się, pani zdaniem, zachowania klientów podczas pandemii? Jak zmieni się branża fitness?</strong></p>
<p>&#8211; Wielu klientów przekonało się do treningów online. Część z nich oczywiście wróciła do nas, natomiast gros osób pozostało przy zajęciach online argumentując, że właśnie ta swoboda w doborze ćwiczeń oraz to, że mogą pozwolić sobie na ich wykonywanie w dowolnym czasie i miejscu zadecydowało o tym, że zostali z nami w wirtualnym świecie. Zauważyłam też, że klienci bardziej szanują swoje miejsce na sali, to znaczy, że ściśle trzymają się terminów, przychodzą punktualnie na zajęcia. Przed ich rozpoczęciem podopieczni wypełniają ankiety i oświadczenia. Przestrzegamy wszystkich zaleceń, tak by każdy – klient oraz nasz personel – czuł się bezpiecznie i komfortowo. Dzięki temu, że Atelier to kameralne miejsce, łatwiej jest utrzymać nam czystość, dezynfekować sprzęt przed i po zajęciach.<br />
Przed branżą fitness pojawiły się nowe możliwości dotarcia do potencjalnych klientów. Osoby aktywne przekonały się, że treningi online też są skuteczne i dają efekty, tak samo jak te wykonywane na sali treningowej. Czas urlopów, który w tym roku też jest dosyć specyficzny, pozwoli, moim zdaniem, branży fitness na wprowadzenie nowych technologii oraz pomysłów na to, by poszerzać swoją grupę odbiorców. Sama podczas niedawnego urlopu nagrywałam treningi na platformę, by nie zostawiać moich podopiecznych bez motywacji. Myślę, że w dłuższej perspektywie przyszłością branży fitness będzie częściowe przejście do online-u.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.<br />
</strong><br />
<em>Rozmawiała Dorota Warowna</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/marta-goraca-przed-branza-fitness-pojawily-sie-nowe-mozliwosci/">Marta Gorąca: przed branżą fitness pojawiły się nowe możliwości</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/marta-goraca-przed-branza-fitness-pojawily-sie-nowe-mozliwosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IT nakręcane sportem</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/it-nakrecane-sportem/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/it-nakrecane-sportem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2019 10:54:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Gymmanager]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Ropka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=8222</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tworzenie oprogramowania i uprawianie sportu rządzą się podobnymi zasadami. Wymagają dyscypliny, odpowiedzialności, koncentracji, ale i pokory. W technologicznym wyścigu trudno na pierwszy rzut oka dostrzec sportowców. Praca wypełniona sztywnymi procedurami pozostawia niewiele miejsca na spontaniczność. Jednak cechy charakteru, które kształtują sportowe pasje, wychodzą z człowieka w kluczowych momentach życia zawodowego. Czasem sport zaważa o powstaniu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/it-nakrecane-sportem/">IT nakręcane sportem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Tworzenie oprogramowania i uprawianie sportu rządzą się podobnymi zasadami. Wymagają dyscypliny, odpowiedzialności, koncentracji, ale i pokory. W technologicznym wyścigu trudno na pierwszy rzut oka dostrzec sportowców. Praca wypełniona sztywnymi procedurami pozostawia niewiele miejsca na spontaniczność. Jednak cechy charakteru, które kształtują sportowe pasje, wychodzą z człowieka w kluczowych momentach życia zawodowego. Czasem sport zaważa o powstaniu firmy IT. Krakowska firma GYMMANAGER, która tworzy oprogramowanie do zarządzania obiektami sportowymi, przyciąga do pracy specjalistów, którzy po godzinach oddają się swoim sportowym pasjom. Jej początek miał miejsce na ściance wspinaczkowej.</h3>
<p>&#8211; Wbrew pozorom biznes i wspinaczka mają bardzo dużo wspólnego. I w jednym, i w drugim trzeba sobie obrać cel, konkretny cel, i pomimo przeciwności do niego dążyć &#8211; podkreśla <strong>Mateusz Ropka, właściciel firmy</strong>. Jeszcze kilkanaście lat temu Mateusz spędzał większość czasu wspinając się po skałach, naturalnych i sztucznych. &#8211; Pasja i programowanie doprowadziły mnie to założenia firmy, która dzisiaj dostarcza oprogramowania do obiektów, z których korzystają miłośnicy sportu, tacy jak ja, kiedyś. Tak, kiedyś, bo w pewnym momencie niemożliwym było utrzymanie równowagi pomiędzy czystą satysfakcją z uprawiania sportu, a biznesem. Charakter wspinacza nadal jednak we mnie jest. Lubię wyzwania, jestem uparty, kiedy widzę cel w zasięgu ręki nie potrafię się poddać. Musimy być gotowi, że czasem opadniemy, ale tylko po to, by nabrać sił do ataku na szczyt. Tylko teraz osiągnięcie celu wymaga pracy zespołowej. Szczęśliwie udaje mi się otaczać ludźmi, którzy dzielą podobne wartości.</p>
<p><em>Już w najbliższym wydaniu Magazynu Fitness Biznes o 3 innych członkach zespołu. Dowiecie się, kto działa w rytmie salsy, kto kocha różnorodność w sporcie, a kto ma czarny pas w Taekwondo.</em></p>
<p><em>Fot. archiwum własne Mateusz Ropka</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/it-nakrecane-sportem/">IT nakręcane sportem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/it-nakrecane-sportem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jestem wojownikiem</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/jestem-wojownikiem/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/jestem-wojownikiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Apr 2017 22:02:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie branży]]></category>
		<category><![CDATA[Rynek i trendy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=512</guid>

					<description><![CDATA[<p>Laureatem konkursu Menedżer Roku Branży Fitness 2016 w kategorii menedżer studia treningu personalnego jest Jarosław Jakubowski, właściciel i menedżer Egobody we Wrocławiu. Rozmawiała Dorota A. Warowna „W zeszłym roku, gdy nie zostałem Menadżerem Roku, powiedziałem sobie i swoim współpracownikom, że za rok wrócę z gali z najwyższym wyróżnieniem. Jestem przekonany, iż zrobiłem absolutnie wszystko, co [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/jestem-wojownikiem/">Jestem wojownikiem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Laureatem konkursu Menedżer Roku Branży Fitness 2016 w kategorii menedżer studia treningu personalnego jest Jarosław Jakubowski, właściciel i menedżer Egobody we Wrocławiu.</p>
<p><strong>Rozmawiała Dorota A. Warowna</strong></p>
<p><strong>„W zeszłym roku, gdy nie zostałem Menadżerem Roku, powiedziałem sobie i swoim współpracownikom, że za rok wrócę z gali z najwyższym wyróżnieniem. Jestem przekonany, iż zrobiłem absolutnie wszystko, co było możliwe, aby w kwietniu 2016 roku osiągnąć cel. Uwielbiam mocne słowa i wierzę w siebie. Menedżer Roku – to brzmi dumnie, dźwięczy mi w uszach. Mam nadzieję, że tym razem się uda. To jest mój czas” – czytamy w twoim zgłoszeniu do konkursu. Cel osiągnąłeś. Jak się poczułeś, kiedy dowiedziałeś się, że tym razem się udało? Dlaczego ten tytuł był tak ważny dla ciebie?</strong><br />
– Może zacznę od tego, że bardzo cieszę się z tego wywiadu, bo na pewno uda mi się powiedzieć teraz to, czego nie udało się podczas odbierania nagrody na gali, gdy emocje nie pozwoliły wszystkiego ogarnąć. Jak przeczytałem fragment mojego zgłoszenia, to łza zakręciła mi się w oku. W pierwszym konkursie się nie udało… ale się nie poddałem, bo jestem WOJOWNIKIEM. To było wspaniałe uczucie – dla mnie to jak medal dla sportowca. Przygotowywałem się do tego startu i każdego dnia miałem go gdzieś przed sobą – to bardzo osobiste. Zależało mi na tym, by został doceniony mój wkład w rozwój szeroko pojętego rynku fitness w Polsce, ale też dla mnie to była prawdziwa nominacja na menedżera, bo chociaż jestem nim między innymi z zawodu, to przynajmniej wewnętrznie bardziej czułem związany się z treningiem. Jako trener odniosłem już sukcesy – ponad 600 udokumentowanych metamorfoz, blisko 100 publikacji o metodyce treningu i nawet metodykę treningu wykładałem na mojej matczynej Akademii Wychowania Fizycznego. Ta nagroda otworzyła kolejne cele, ale też wymagania wobec samego siebie. Ona w jakiś nowy sposób mnie zdefiniowała na nowo i potwierdziła moją wartość.<br />
Brzmi dumnie, jak pisałem. To naprawdę wielka duma i wdzięczność dla tych, którzy o tym zadecydowali i nagrodzili moją pasję, ale szczególnie dla tych, którzy mi pomogli i pomagają w codziennej pracy. To nagroda odbierana przez jednego, jednak dedykowana tym, którzy tworzą ze mną markę Egobody. Dziękuję też osobom, z którymi konkurowałem, które podobnie jak ja próbują pomagać innym. Właśnie tych słów zabrakło mi podczas gali.</p>
<p><strong>Egobody powstało 10 lat temu. Od tamtej pory bardzo dużo się zmieniło. Przede wszystkim to już dwa studia treningu, a nie jedno. Jak sam przyznajesz, treningi prowadzisz teraz sporadycznie, a twoim najważniejszym zadaniem jest zarządzanie ludźmi, których zatrudniasz. Jak wyglądała twoja droga do tego, co udało ci się zbudować?</strong><br />
– Uważam, że Egobody powstało z chęci niesienia bezinteresownej pomocy osobom ćwiczącym, a zaczęło się to prawie 17 lat temu. Był przełom 1999 i 2000 roku. Przyjechałem na studia do Wrocławia i trafiłem na osiedlową małą siłownię. Nie wiem dlaczego, ale byłem przekonany, że widzę wszystkie błędy ćwiczących i zacząłem ich poprawiać. Poczułem misję, ale ludzie sami zechcieli za nią płacić. Potem zacząłem prowadzić zeszyciki, w których dawałem porady. To był początek rozwoju branży fitness w Polsce i wkrótce otrzymałem pracę jako instruktor w dużym nowym obiekcie sportowym. Już jako bardziej wykształconego adepta ćwiczeń siłowych doceniono moje zaangażowanie i zostałem koordynatorem zespołu trenerów. Prowadziłem treningi i w pewnym momencie miałem kolejkę ludzi chcących trenować ze mną i brak czasu, by ich obsłużyć – pracowałem jako trener nawet 14 godz. dziennie. Zdecydowałem się na otworzenie firmy i faktycznie w marcu 2017 roku to będzie 10 lat od oficjalnego powstania Egobody. Dziś Egobody to ośmiu trenerów, dwie fizjoterapeutki i masażystki, ale też obsługa cateringu. Jest się czym chwalić i o co dbać. Ciągle kocham odgłosy sali i wciąż na niej jestem, chociaż częściej obowiązki ciągną do biura. Prowadzenie treningów już praktycznie jest niemożliwe, chociaż ciągle jestem w gotowości. Bywam takim supervisorem dla moich trenerów, a przede wszystkim staram się być motywatorem dla klientów.</p>
<p><strong>Ostatni rok to prawdziwy wysyp studiów treningu w Polsce. Powstaje ich coraz więcej. Czym wyróżnia się marka Egobody na lokalnym, ale i na krajowym rynku?</strong><br />
– Ja stawiam na „dotyk”. Co mam na myśli? To, że ciągle rozmawiam z klientami – znam ich, słucham ich, próbuje zrozumieć i pomagać. Dążę do bycia Mercedesem w mojej branży. Mercedes kojarzy mi się z komfortem, niezawodnością, świetnym wyglądem, precyzyjnym wykonaniem, świetnym serwisem… taką trochę gwarancją jakości. I tym właśnie wyróżnia się Egobody – jakością obsługi i gwarancją efektu przy spełnieniu kilku warunków. Jestem silnikiem auta, który napędza euforia działania dla drugiego człowieka. Karoseria i napęd to zintegrowana i kompleksowa zindywidualizowana opieka – połączenie procesu treningowego z opieką dietetyczną, cateringiem, odnową biologiczną, masażami. Wszystko to w kameralnej i dużej przestrzeni popartej latami prawdziwych doświadczeń daje niezaprzeczalnie coś wyjątkowego.</p>
<p><strong>Jeden z moich autorytetów w dziedzinie treningu, Thomas Korompai, wyjaśniał mi kiedyś, na czym polega siła jego studiów, które prowadzi w Niemczech. Każdy z jego trenerów mówi tym samym językiem treningowym, działa w ten sam sposób, przestrzega określonych dla pracowników reguł i procedur. W ten sposób każde studio, każdy trener to ta sama koncepcja i filozofia treningowa, ta sama jakość obsługi klienta i świadczonych usług. Jak wygląda to u ciebie? Jak wygląda proces rekrutacji i przysposobienia do pracy? Czy w Egobody trenerzy pozostają na dłużej i budują markę razem z tobą?</strong><br />
– Jesteśmy ZESPOŁEM – nie mogę działać sam. Wojownik do bitwy potrzebuje innych ludzi, musi z kimś omówić strategię i wspominać bitewne przygody. Uwielbiam powiedzenia i cytaty, a w 100 proc. identyfikuję się ze słowami Thomasa. Wszystko zaczyna się od naszego motta – „Tworzymy lepsze ciało i silniejszy umysł”. Musimy to robić w sposób kompatybilny i spójny. Buduję go w oparciu o bardzo ścisłe standardy postępowania, które stają się naturalnym sposobem zachowania – to trzeba po prostu czuć. Zawsze mówię do trenerów, że nigdy nie odbieram im stylu prowadzenia treningów i pomagam w zasadzie ten styl znaleźć, ale jeśli chodzi o myśl trenerską i standardy obsługi, musimy być jednym organizmem, bo to oznacza wiarygodność i zdolność do osiągania celów. Uważam, że jesteśmy rzemieślnikami, których łączą te same wartości.<br />
Zawsze dążyłem do tego, by stabilność zespołu była jak najtrwalsza, ale nie ustrzegłem się błędów. Szukam talentów wśród studentów, a pomaga mi w tym mój mentor z czasów studiów, profesor Tadeusz Stefaniak. Proces rekrutacji opiera się na dwóch rozmowach uzupełnionych treningiem testowym. Często osoba zatrudniona odbywa staż, a dopiero potem staje się pełnoprawnym pracownikiem, ale zdarzało się też tak, że zatrudniony nowy trener wchodził z marszu, wnosząc nową pozytywną energię. Dziś bardzo cieszę się z kształtu zespołu. Dziś mam poczucie mocnej przynależności tych ludzi do marki i chęci jej tworzenia. Kilka osób pracuje już nawet trzech do sześciu lat, a najkrótszy staż to rok.</p>
<p><strong>Jesteś kolegą czy szefem? Jaki model zarządzania najbardziej ci odpowiada?</strong><br />
– Dbam o granice. Intuicyjnie łączę różne modele. Jestem gotowy jako jeden z koni w zaprzęgu ciągnąć rydwan Egobody, ale gdy straci on kierunek, wskakuję i sięgam po lejce, by wyprowadzić go na właściwą drogę. Relacje z moimi współpracownikami opieram na przejrzystości działania i uczciwości – to dla mnie najważniejsze wartości. Jeśli zapytasz kogoś z zespołu Egobody, czy dotrzymuję słowa, z pewnością każdy odpowie, że zawsze. Wzajemny szacunek i zasady są kluczowe. Łamanie zasad zawsze kończy relacje. Podsumowując powiem tylko, że zawsze najpierw wymagam od siebie, a potem od innych.</p>
<p><strong>Jak widzisz przyszłość Egobody i swoją?</strong><br />
– Chciałbym zrozumieć, jaka jest wola Siły Wyższej wobec mnie i być na nią gotowy. Całym sercem jestem z Egobody. Dziś bardzo ostrożnie patrzę na przyszłość, nie szarpię się. Okres między otwarciem pierwszego studia a drugiego to cztery lata, a w międzyczasie jeszcze powstał catering. Dla mnie symboliczny czas cyklu przygotowań olimpijskich i może historia się powtórzy, co doprowadzi do powstanie kolejnego studia? Bardzo ważna jest dla mnie rodzina – żona i syn – harmonijne połączenie jest dla mnie najważniejszym celem. Kiedy mówię do Adama – koordynatora zespołu trenerów, że nie sądziłem, że zajdziemy tak daleko, on się śmieje i mówi, że on wiedział, a ja na to, że to przecież dopiero początek. Jestem wdzięczny za to, co mam – sport ratuje życie. Ja ciągle muszę rywalizować, rozwijać się, naprawiać i poszukiwać. Tak już zostanie. – moje życie, moja walka, jak mówił Muhammed Ali.</p>
<p><strong>Bardzo dziękuję za tę rozmowę i trzymam mocno kciuki za twój biznes.</strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/jestem-wojownikiem/">Jestem wojownikiem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/jestem-wojownikiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
